„Servo Per Amikeco” (służyć poprzez przyjaźń).
Header

Jesień w Bieszczadach

Październik 1st, 2019 | Posted by Admin in Aktualności | IPA J-bie

000Kiedy jeszcze nie zaczęło świtać, a poranne mgły nie opadły, zwarty i gotowy Region IPA Jastrzębie jako 45 osobowa grupa członków oraz sympatyków wyruszył na podbój pięknych, bieszczadzkich gór i połonin . Pierwszym punktem na Naszej trasie był Sanok. Odwiedziliśmy Zamek Królewski, w którym mieści się Muzeum Historyczne, gdzie dane Nam było zobaczyć m.in. zbrojownię oraz schron obserwacyjny, wystawę sztuki cerkiewnej, a także wspaniałą i obszerną galerię Zdzisława Beksińskiego. Następnie udaliśmy się do Skansenu Budownictwa Ludowego, który oczarował każdego i pozwolił przenieść się na chwilę do przeszłości. Po takiej dawce sztuki, kultury i etnografii dotarliśmy do hotelu, gdzie wieczorem, w wiacie przy ognisku, spędziliśmy razem miło czas.

Drugiego dnia, po pożywnym śniadaniu, chętni wyruszyli razem z przewodnikiem Andrzejem w góry. Każdy swoim tempem, po wymagającym i niełatwym szlaku zdobył szczyt – Tarnicę. Na górze piękne widoki, pamiątkowe zdjęcie i kierunek powrotny, do autokaru, którym udaliśmy się na zasłużony posiłek w hotelu.
Trzeciego dnia również nie próżnowaliśmy, gdyż znowu obraliśmy na cel góry. Tym razem łagodniejsze podejście i swobodniejsza wspinaczka na Połoninę Wetlińską. Gdy dotarliśmy na szczyt, mogliśmy podziwiać wspaniałe widoki i odwiedzić słynne schronisko Pana Lutka, znanego z opowieści Naszych przewodników. Po owym spacerze udaliśmy się do miejscowości Cisna, gdzie z polecenia Pani przewodnik Grażyny, mogliśmy spróbować lokalnych smakołyków oraz zaopatrzyć się w regionalne rękodzieło. Na koniec tego pełnego wrażeń dnia odbyliśmy przejazd kolejką wąskotorową na Przełęcz Przysłup, z której mogliśmy podziwiać malownicze krajobrazy Bieszczadów.
Czwartego i zarazem ostatniego dnia, odbyliśmy spacer po koronie zapory Solińskiej, a także przepłynęliśmy rejs statkiem po „Bieszczadzkim Morzu”. Po owych atrakcjach wsiedliśmy do autokaru i ruszyliśmy w drogę powrotną, mając w pamięci piękne, oświetlone zachodzącym już słońcem Bieszczady i mając nadzieje na kolejne, górskie wyprawy.

Karolina Sierszulska

Komentowanie zamknięte.